Akceptacja

Nie zawsze mamy wpływ na to co dzieje się w naszym życiu, jak toczą się nasze losy czy sytuacja w pracy, związku. Możemy się starać na to wpłynąć, ale bywa tak, że nasze działania nie mają większego sensu bo ktoś lub coś już po prostu postanowiło za nas. Wielka, ogromna kropka. Koniec.

Dojrzewamy. Budują nas doświadczenia, różne życiowe chwile, słabsze lub lepsze momenty. To wszystko wpływa na nas i nasze postrzeganie ludzi czy świata. Na nasze późniejsze reakcje.

Każdego z nas spotykają rozczarownia. Nie wiem jak jest z Wami, ale ja mam zwyczaj gonienia króliczka. Stawiam sobie często cele, które są wręcz nierealne do osiągnięcia. Staram się, angażuję, wkładam w to mnóstwo energii. Kiedy nie wypala jestem zła. Zła na wszystko, ale głównie na siebie. Normalna reakcja? Chyba tak. Ciężko się nie złościć, kiedy coś nie idzie po naszej myśli.

Tylko, że teraz widzę, że największym wrogiem mojej ambicji jestem ja sama. Zadręczam się myśleniem o tym. Nie potrafię odpuścić i skupić się na czymś innym. Potrzebuję czasu. A ten czas nadchodzi wtedy, kiedy wyznaczam sobie kolejny cel.

Pamiętam jak mój tata kiedyś, za czasów szkolnych, mówił mi, że mam słomiany zapał. Zaczęłam o tym myśleć wchodząc w etap rozumienia siebie.  I chyba faktycznie tak było. Szybko odpuszczałam i szukałam nowej drogi. Teraz, kiedy jestem pewna siebie i kiedy dorosłam na tyle, żeby rozumieć wiele rzeczy, które mają miejsce, zmieniłam nastawienie. Osiągam cele bo stałam się zawzięta. Kosztem czego? Kosztem chwilowych rozczarowań. Ale i to mi daje kopa. Wyciągam wnioski i staję się silniejsza za każdym kolejnym upadkiem. Wiem już, że nie mogę za długo karcić siebie. To, że raz nie wyszło, nie oznacza, że jestem beznadziejna. Beznadziejna była chwila albo sam mój pomysł. Nie każdy z nas nadaje się do wszystkiego. Po prostu czasami jest nam coś nie po drodze, jest nam nie pisane.

Możemy nie dostać się na wymarzone studia, nie zdać ciężkiego egzaminu na który czuliśmy się super przygotowani. Możemy zawalić ważny projekt w pracy albo sprawić przykrość przyjacielowi. Nie jesteśmy idealni, ale w większości wypadków do tego ideału dążymy. Ideału dla nas, dającego spokój psychiczny. Już wiem, że będąc niezadowolona z siebie, nie pracując nad sobą nie jestem szczęśliwa. Szczęście i satysfakcję odnalazłam niedawno. Dając z siebie wszystko, nie idąc po trupach do celu. Złoty środek, pasja i zaangażowanie.

liwia

liwia

Please go to profile.php to write an introduction yourself!

31 komentarzy

  • emiligi
    18 lipca 2016 o 08:45

    <3 <3 <3 <3

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:27

      <3 <3 :*

  • Wojtek
    18 lipca 2016 o 11:29

    Jak to facet: ładne zdjęcia 🙂

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:26

      haha dzięki 😀

  • Małgorzata
    18 lipca 2016 o 11:45

    Zawsze w samo sedno…

  • Cześć
    18 lipca 2016 o 12:03

    Lubie wchodzic na Twojego bloga ale strasznie malo wpisow dodajesz. Poprosimy wiecej 🙂

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:26

      postaraaaam się 🙂

  • Patrycja
    18 lipca 2016 o 12:08

    Tęsknię za tym spokojem psychiczym

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:26

      w tym momencie ja również 😉

  • boo
    18 lipca 2016 o 14:38

    Masz błąd w tekście . Powinno być”niepisane”

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:26

      dzięki 🙂

  • Natalia
    18 lipca 2016 o 21:47

    Szukam caly czas mojej drogi. To wcale nie jest proste w dzisiejszych czasach

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:25

      trzymam kciuki !

      • Jimmy
        29 października 2016 o 10:07

        Keep these aretclis coming as they’ve opened many new doors for me.

  • Mała mi
    19 lipca 2016 o 08:57

    Skąd taka spódniczka ???

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:25

      303 avenue 😉

  • Ania
    19 lipca 2016 o 22:40

    Chciałabym tak łatwo wyciągać wnioski i uczyć się na błędach jak większość ludzi

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:24

      wszystko jest do wypracowania 🙂

  • Kamila
    21 lipca 2016 o 17:42

    Mało tu zagladam bo sledze cie bardziej na instagramie ale widze ze tutaj mozna zobaczyc wiecej zdjec 🙂

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:24

      a to fakt 🙂

  • hopeless
    21 lipca 2016 o 21:35

    Nie poprawię tak jak ty… 🙁

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:24

      wiesz, praca nad sobą to najcięższe wyzwanie..

  • hopeless
    21 lipca 2016 o 21:36

    *potrafię

  • Kasianozka
    23 lipca 2016 o 22:11

    Twoje wpisy stawiają mnie na nogi !ciesze się że mogę z nich coś znaleźć dla siebie ? Tematy które poruszasz potrafią zatrzymać na chwile przemyślenia fajnie

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:23

      dziękuję za taaaak miłe słowa :*

  • Gargia
    5 sierpnia 2016 o 22:06

    Bardzo fajnie piszesz. Z ciekawością będę tu zaglądać. Zastanawiam się ile masz lat? 🙂
    Pozdrawiam

    • liwia
      Liwia
      6 sierpnia 2016 o 11:23

      dziękuję za miłe słowo ! 🙂 Mam 25 lat 🙂

      • Gargia
        8 sierpnia 2016 o 20:49

        Myślałam, że mniej 🙂 na 25 wyglądasz przepięknie !

        • liwia
          Liwia
          14 sierpnia 2016 o 09:57

          dziękuję 🙂 !

  • Lavon
    29 października 2016 o 09:55

    Your post is a timely cooiirbuttnn to the debate

Dodaj komentarz